Fangora mówi...

Wpis

sobota, 20 października 2012

Maciej Zień kolekcja wiosna 2013

O rany, byłam na pokazie Zienia! Przez Internet…Spokojnie.

Zalogowałam się na fanpage’u TMobile na Facebooku i mogłam obejrzeć live stream, czyli transmisję na żywo  z najnowszego pokazu Maciej Zień wiosna-lato 2013. Fajnie, co?


Fajnie, fajnie, ale pokaz zaplanowany na 20.30 oczywiście się opóźnił i musiałam wysłuchać naprawdę mało ciekawych rozmów naczelnej plejady.pl Ewy Wojciechowskiej (współorganizator imprezy), z polskimi celebrytami. Jeszcze rozumiem rozmowy z popularnymi fashionistkami, ale rozmowa z piłkarzem Tomaszem Iwanem? Come on. Jedna z aktoreczek uznała nawet pokaz Zienia za wydarzenie kulturalne. Bez przesady, proszę państwa, bez przesady. To gigantyczne, jak na polskie warunki targowisko próżności z typowym dla naszego kraju lansem ludzi niewiadomego pochodzenia, którzy choć na chwilę chcą się ogrzać w świetle rzucanym przez prawdziwe, acz nieliczne gwiazdy. I tak słuchałam tego pieprz …tzn., tych interesujących rozmówek, ani się obejrzałam, była już godzina opóźnienia.

Wracając do kolekcji, poprzednia „Kaleidoscope” rozczarowała. Ładnie, ale nudno. Co zobaczmy tym razem? Zastanawiałam się, choć nie był to najbardziej frapujący problem mojego piątkowego wieczoru. Tytuł kolekcji to „Hurricane”, a motywem przewodnim na zaproszeniu był jakiś stawonóg typu żuk.

I, tu kolejna uwaga, transmisja ciągle się urywała. Tak, ja wiem, internet rządzi się swoimi prawami, ale kurcze, mogli chyba przewidzieć, że pokaz live będzie chciało obejrzeć więcej niż kilkadziesiąt osób.

Ale, wracając do pokazu. Zaczęło się piosenką Grace Jones „Hurricane” i wyjściem na wybieg czarnoskórej modelki z bluzą z wielkim motywem żuka. Konia z rzędem temu, kto wie, o co z tym cholernym żukiem chodzi. W każdym bądź razie żuk goliat nie przypadł mi do gustu, a biały, klasyczny garnitur pokryty gęsto czarnymi stawonogami raczej był przerażający, niż interesujący. Kobieta pokryta żukami? Żuki żywią się odchodami…

Oglądając ubrania, bo nie nazwę ich kreacjami, najczęściej miałam skojarzenie z jedną z kolekcji Alexandra Wanga (nieco sportowy klimat), wiosną 2012 i świetną kolekcją Givenchy. Sorry, ale skojarzenia te naszły mnie same, bez grzebania w style.com dla upewnienia się. To była oczywistość.

Jak zawsze ze zdziwieniem przyjęłam fakt wystawienia w pokazie charakterystycznej kreacji, którą tydzień, czy dwa wcześniej prezentowała na premierze filmu „Bitwa pod Wiedniem” Alicja Bachleda-Curuś. Nadal jestem zdania, że suknie raz już pokazane na czerwonym dywanie nie powinny znaleźć się na wybiegu jako nowa kolekcja.

 

Zień starał się stworzyć kolekcję na luzie, swobodną, pełną rock’n rolla. Plus dla niego, że kobiety ubiera, nie przebiera, a jego ubrania nadają się do noszenia bez wyjątku.

Dla mnie, niestety, stroje pozbawione były wspólnego mianownika. Oczywiście nie licząc tego okropnego żuka, który miał chyba za zadanie zostanie nowym orłem (Kupisza). Pokaz składał się głównie z dość oklepanych motywów, dopasowanych spódnic, gdzieniegdzie bogato zdobionych, luźnych topów i typowych dla Zienia sukien wieczorowych. Podobały mi się długie, dopasowane spódnice, najbardziej ta w kolorze electric blue. Ciekawe były strojne bluzy o sportowym kroju, ale jak najbardziej wieczorowym wykończeniu (vide Balenciaga). Sporo zamszu i skóry. Nic zaskakującego. Podobno miało być egzotycznie, ale tej egzotyki za wiele nie odczułam. Ogólnie ładnie, ale chyba nie o to chodzi w kreowaniu mody, żeby było ładnie, tylko zachwycająco, porywająco, odkrywczo…Tego mi zabrakło…Niestety.

 

Ale spoko, celebrytki każdą kreację chętnie przyjmą :)

 

Zdjęcia będą później.

 

c

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
fangora
Czas publikacji:
sobota, 20 października 2012 00:01

Polecane wpisy

  • Kalendarz na nowy rok

    Nie jestem fanka kalendarzy. Mogę się bez nich obyć, bez plakatowych, trójdzielnych, kartkowych, książkowych, mogę bez nich żyć. Nigdy nie rozumiałam tego nowor

  • Dziki dziki zachód

    Co prawda Robert Kupisz pokazał właśnie kolekcję na wiosnę 2014, to ja postanowiłam powrócić do jego innej kolekcji, na wiosnę-lato 2013. Kupisz gna ze swoimi k

  • Gelem - Robert Kupisz

    Nowy pokaz Roberta Kupisza Jesień/Zima 2013-2014 (!!) - nie wypada nie napisać :) Czego się spodziewałam? Że Kupisz zaskoczy i zrezygnuje z nonszalancji, niedos

Komentarze

Dodaj komentarz

  • modologia napisał(a) komentarz datowany na 2012/10/23 09:09:10:

    Co do tego żuka: to jest skarabeusz. Co prawda też pochodzi z rodziny żukowatych, ale jako symbol jest bardzo bogaty w znaczenia. Myślę, że o to chodziło projektantowi, to jest dosyć uniwersalne odniesienie.

  • fangora napisał(a) komentarz datowany na 2012/10/23 09:47:27:

    Tak, jest to skarabeusz, ale...Dla przeciętnego odbiorcy to nadal będzie żuk, przynajmniej takie odniosłam wrażenie oglądając i czytając różne relacje.

  • cari24 napisał(a) komentarz datowany na 2012/10/23 15:49:00:

    Też mnie te żuki przeraziły, o czym pisałam u siebie, ale nie wiedziałam, czym się żywią... Jeden, duży, w centralnym punkcie bluzy może być, ale biała tkanina usiana małymi stworzonkami. Nie. A dlaczego żuki? Może koty, jaskółki i inne orły były już zajęte;-)

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...